Background Screening – co to takiego? 

Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak – zjawisko okłamywania pracodawcy i pisania nieprawdy w CV jest powszechne – tak wynika z badania przeprowadzonego przez IBBC Group w 2015 roku. Według niego aż 81% badanych rekruterów i pracowników działów HR padło ofiarą oszustwa lub złapało sprawcę na gorącym uczynku.

Skala zauważonych i zdiagnozowanych tego typu działań rzeczywiście jest przerażająca. Co to oznacza dla potencjalnego kandydata?

Czy naciąganie rzeczywistości jest aż tak złe?

Według firmy eSelektio, która prowadziła badania we współpracy z Katedrą Handlu i Marketingu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, 93% firm przeprowadza rekrutację samodzielnie, a tylko 7% zleca ją agencjom pośrednictwa czy doradztwa personalnego. Agencje specjalizują się w rekrutacjach, natomiast na rynku obserwuje się również wzrost znaczenia działów HR. Dlaczego? Ponieważ pozyskanie odpowiedniego pracownika to naprawdę sztuka. Dla firmy ma to strategiczne znaczenie, ponieważ dzięki właściwie przeprowadzonym rekrutacjom można realizować cele firmy, planować pracę w czasie i myśleć o rozwoju. Ludzie to kapitał dla firmy, a rekrutacja to kluczowy proces w większości firm.

Jest to też jeden z najbardziej kosztownych procesów. Nic więc dziwnego, że pracodawca przykłada do niego dużą wagę. Chce mieć pewność, że zatrudniona osoba jest ta właściwą, spełnia oczekiwania oraz, co najważniejsze – ma wiedzę i kwalifikacje do wykonywania danej pracy. Dlaczego zatrudnienie pracownika jest kosztowne? Cały proces selekcji CV i rozmów rekrutacyjnych to jedna rzecz. W wieloetapowym procesie rekrutacji może dojść do trzech, czterech spotkań z kandydatami, w tym nierzadko sesja Assessment Center. Cały proces może trwać ponad miesiąc. Potem mamy trzy miesiące okresu próbnego, w którym pracownik musi się wdrożyć w prace firmy. Jeżeli w tym czasie okaże się, że rekrutacja przebiegła nieprawidłowo i nie ma on zielonego pojęcia o zakresie obowiązków, to cały proces zatrudnienia rusza od nowa, a pracodawca przez ok. 6 miesięcy nie ma pracownika na danym stanowisku.

Może się również zdarzyć, że umiejętności oszusta są wysokie a straty związane z brakiem wiedzy wyjdą w późniejszym czasie i będą jeszcze większe. Znane są konsekwencje w postaci utraty kontraktów, kluczowych klientów, błędy w dokumentacji, w naliczaniu wynagrodzeń, złe zarządzanie ludźmi i co za tym idzie – duża rotacja personelu.

W związku z tym rzeczywiście pracodawcy zaczynają się skupiać na dokładnym weryfikowaniu informacji zawartych w CV. Czasami proszą o referencje lub nazwiska osób, które mogą potwierdzić umiejętności kandydata. Sprawdzają nas też pod kątem wpisów na różnych portalach społecznościowych, LinkedIn, Goldenline, Profeo czy innych. Mogą się też kontaktować z naszymi współpracownikami z poprzednich firm.

Uważaj na to co piszesz w CV

Zawsze w swoim życiorysie należy pisać prawdę. Kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw. Dotyczy to najczęściej takich dziedzin jak:

  • ukończenie studiów i posiadanie dyplomu danej uczelni. To poważne oszustwo zwłaszcza, że będą od Ciebie wymagali pokazania dyplomu, jeżeli rzeczywiście dojdzie do zatrudnienia. Ma to wpływ chociażby na ilość dni urlopowych. A posługiwanie się tytułem naukowym, jeżeli nie mamy oficjalnego potwierdzenia zdobycia go, może nam i firmie przysporzyć wielu problemów.
  • znajomość języka obcego na deklarowanym poziomie. Jeżeli masz wątpliwości, możesz to sprawdzić za pomocą bezpłatnych testów online na wielu stronach internetowych, albo w jakiejś szkole językowej. W dzisiejszych czasach to nie jest żaden problem. Gorzej, jeżeli uważasz, że pół roku pracy we Włoszech wystarczy, aby napisać, że biegle znasz język włoski. Pracodawca często wymaga znajomości języka nie tylko mówionego, ale też pisanego.
  • posiadanie prawa jazdy. Pracodawcy zazwyczaj rzadko proszą nas o dokument prawa jazdy, ale to, że umiemy jeździć samochodem nie oznacza, że mamy do tego uprawnienia zwłaszcza, jak praca wymaga od nas poruszania się samochodem służbowym.
  • daty zatrudnienia. Wszyscy wiedzą, że luki w CV, albo zbyt częsta zmiana pracodawców, nie wpływa korzystnie na nasz wizerunek. Zapewne to jest przyczyną naginania rzeczywistości w tym zakresie. Niestety ławo można to akurat sprawdzić. Pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie złożenia świadectw pracy z poprzednich miejsc zatrudnienia. Tym samym kłamstwo szybko wyjdzie na jaw.
  • zakres obowiązków. Żeby to sprawdzić, wymaga albo telefonicznego kontaktu z byłym pracodawcą, albo poproszenia Cię o doniesienie takiego zakresu, który powinieneś był otrzymać w poprzednim miejscu pracy. Ale oczywiście to nie jest coś, co musisz przechowywać. W każdym razie jeżeli nawet nasza wiedza teoretyczna w kluczowym obszarze zostanie sprawdzona podczas rozmowy, ale okaże się, że w praktyce nie potrafimy jej użyć, to również zostanie to szybko dostrzeżone.

Dlatego najlepiej w CV pisać prawdę, tyle że w sposób ciekawy, wzbudzający zainteresowanie.

Na rynku pojawiły się już firmy świadczące usługi „prześwietlania nowych pracowników” zwłaszcza, że jest to działanie żmudne i czasochłonne. W przyszłości jednak należy liczyć się z tym, że przy takiej skali oszustw coraz więcej rekruterów będzie sięgało po tego typu rozwiązania.

przezaadddCVmin1 Blog